18 czerwca 2011

Dzień Darmowych Gier Fabularnych 2011 - 2 rozdziały "Kosmogonii"

Zamiast pisać cokolwiek o tej inicjatywie, linkuję do strony wydarzenia na FB.

Dorzuciłem już dziś do tej inicjatywy swoje trzy grosze dzięki polterowi - w dzisiejszej aktualizacji znajduje się mój wolsungowy scenariusz "Potomek Potwora" (z fajną grafiką Rado, polecam). Postanowiłem jednak rzutem na taśmę zaserwować coś więcej.

Przed państwem dwa pierwsze rozdziały "Kosmogonii" (mojego settingu do SW) w wersji 0.1 - czyli wiele jeszcze się zmieni do zakończenia projektu. Są to Wprowadzenie i Tworzenie postaci. TEORETYCZNIE dałoby się na tym grać, więc jeśli ktoś spróbowałby byłbym zaszczycony, ale wrzucam do sieci raczej, aby zdobyć jakikolwiek feedback, a może i zachętę do szybszego pisania ;)

Do pobrania ze Scribda i 4shared.

4 komentarze:

Darcane pisze...

Tworzenie postaci podoba mi się znacznie bardziej (i widać, że włożyłeś w nie wiele pracy), niż pierwszy rozdział, który jest moim zdaniem mocno naciągany. Wydaje mi się, że powinieneś dopracować tę historię, uczynić ją bardziej logiczną (jakim cudem z "garstki" ludzi powstała cywilizacja zdolna zasiedlić sześć planet, bez "chowu wsobnego" i to w 500 lat? i tak dalej), a najlepiej znacznie ograniczyć skupiając się na tym, co najważniejsze - na Grekach w kosmosie.

Całkiem, całkiem fajny pomysł.

Indoctrine pisze...

Jeśli to ma być Space Opera, to nie ma potrzeby zagłębiać się w detale genetyczne itp. Po prostu, powstało jak powstało i już.

Ale pewien miszmasz wyszedł. Bogowie są, Zeus i inni, ale statek nazywa się jak jeden z nich.

Jak rozumiem, ludzie którzy wyruszyli do gwiazd, są mentalnie na poziomie Greków z czasów Odysei?

Na Ziemi zagładę z tego co widzę, spotkała tylko wyspę tych co uciekli?

Dlaczego bogowie nie przeszkadzają Xenosom?

Technologia jest bardzo zaawansowana, jak z jej pojmowaniem? Ludzie potrafią rozwijać to co im Obcy przekazali, czy tylko kopiują?

Wedrowycz pisze...

Dzięki za komentarze :)

1. A kto mówi, że nie było chowu wsobnego :P Na szczęście Hera czuwała i dzieci rodziły się zdrowe.

2. Niby Hermes to bóg, ale raczej z tych mniej znaczących - myślę, że nazwanie jego imieniem statku, który ocalił przecież całą cywilizację jest dopuszczalne.

3. Tak, mentalnie to ten poziom.

4. Zagładą był wybuch wulkanu, który zniszczył Therę - to wydarzenie historyczne ;)

5. Kto zrozumie bogów... A poza tym - czemu bogowie nie przeszkadzali persom? ;)

6. Per analogiam - ja potrafię włączyć komputer i na nim pracować, kumpel napisze nawet prosty program i pobawi się w biosie, ale dokładnych zasad jego działania nie rozumemy i za Chiny Ludowe nie zbudujemy własnego. Jesteśmy więc mniej więcej na poziomie Greków z "Kosmogonii" - kumpel byłby zapewne nawet kyberantkiem.

Indoctrine pisze...

A więc:

1. No tak, może mało odkrywcze, ale pasujące do settingu.

2. Hermes mniej znaczący? No nie powiedziałbym ;)

3. Ok.

4. Ok.

5. Ok.

6. Tu nie ok ;) Nie jestem elektronikiem, tylko psychologiem i informatykiem. Jednak zasady działania komputera nie są mi obce, mimo, że detali nie znam. Sam bym nie zbudował własnego, ale z paroma osobami, na pewno opracowalibyśmy jakiś prosty model ;)
Tak samo z każdym urządzeniem. Trochę się rozumie jak to działa. Tacy Grecy więc, albo kopiują niczym relikwię, albo jednak rozgryzają trochę.

Prześlij komentarz