26 września 2011

Zderzenie - pomysł na kampanie

Coś nie mam ostatnio weny na dobre wiadomości. W zastępstwie prezentuję za to pojedynczy trik, który przyszedł mi do głowy w czasie lektury Kameleona Rafała Kosika. 

Informuję także, że w tytule NIE MA błędu - o czym za chwilę się przekonacie. Oprócz tego mogą się zdarzyć MAŁE SPOJLERY. Koniec ogłoszeń.

Przede wszystkim, rozegranie dwóch minikampanii, którym poświęcony jest ten trik, wymaga sporej liczby graczy, a być może także więcej niż jednego Mistrza Gry. Ideą Zderzenia jest rozgrywanie przez dwie drużyny sesji w miarę równolegle. W pewnym momencie obie ekipy spotykają się, aby rozegrać zwieńczenie każdej z kampanii. W związku z tym jednemu prowadzącemu może być ciężko opanować tyle osób podczas tych finałowych przygód. Rozwiązania są dwa: albo, jak już pisałem, znaleźć drugiego MG, albo stworzyć małe drużyny - np. 3- i 2-osobowe -, które po połączeniu będzie się dało spokojnie kontrolować.

Ale przechodząc do sedna: Zderzenia opowiada o kontakcie jednej cywilizacji, np. ludzkiej z drugą, w tym przypadku pozaziemską. Temat ten jest dla s-f klasyczny, jednak najczęściej kontakt pokazywany jest z perspektywy jednej ze stron. Zderzenie pokazuje go w inny sposób. Każda z drużyn to przedstawiciele którejś z cywilizacji: przybyszów albo mieszkańców planety. Pomysły na nie mogą być różne. Kosmici przybywają na Ziemię, ziemianie wyruszają na inne planety, czy też, jak u Kosika, ludzka wyprawa trafia na świat zamieszkany również przez ludzi.

Tematy pojedynczych kampanii (rozgrywanych osobno) mogą być bardzo różne. Znów odwołując się do Kameleona, ekipa na statku kosmicznym walczy z jakimś zagrożeniem, które dostało się na jego pokład, natomiast drużyna na planecie zmaga się z problemami politycznymi swojego kraju, takimi, jak choćby wojna.

Drużyny nie wiedzą wprost o swoim wzajemnym istnieniu. Mogą natomiast dostawać jakieś drobne informacje o sobie nawzajem. Statek kosmiczny przechwytuje wiadomość radiową z planety. Ludzie na dole obserwują dziwną gwiazdę. Ważny ładunek, który został przypadkowo wyrzucony z rakiety rozbija się na ziemi. sygnały te mają raczej informować o istnieniu innych istot, niż dawać o nich konkretne informacje. Świetnym pomysłem jest delikatne wplatanie informacji z jednej kampanii do drugiej - gracze na planecie coś wysadzili? ci w kosmosie mogą obserwować wybuch prze teleskop. Dzięki temu sesje same tworzą się nawzajem, a po Zderzeniu (o którym za chwilę) postacie będą miały więcej tematów do rozmowy.

Te pojawią się w momencie kontaktu - tytułowego Zderzenia. Może ono być dosłowne - prom kosmiczny rozbija się na planecie. Może to być pokojowe lądowanie misji badawczej, a nawet desant wojsk (czego jednak do końca nie polecam). Następuje połączenie obu drużyn, gdyż wszystkie postacie wreszcie się spotykają.

Teraz rzecz najważniejsza: obydwie drużyny są sobie niezbędne, a przynajmniej bardzo pomocne do wykonania swoich celów. Przykładowo ludzie na planecie wykorzystają broń przybyszów do wypędzenia złego tyrana, w zamian za co wyleczą ich z pasożyta, który zainfekował ciała astronautów. Przebieg ostatnich sesji obydwu minikampanii to już czysta inwencja obu drużyn, które mogą nawzajem siebie "wykorzystywać".

Na koniec parę luźnych uwag co do Zderzenia:
  • dobrym pomysłem może być zróżnicowanie poziomu technologicznego i/lub kulturowego tubylców i przybyszów - zderzenie będzie efektowniejsze
  • można wręcz wykorzystać dwa niepasujące do siebie z pozoru settingi - statek z Eclipse (Nemezis) rozbija się na Urdzie (Wolsung)? :P
  • jeśli kampania podróżników obejmuje jedynie ostatnie dni przed Zderzeniem, powinna być sporo krótsza od kampanii tubylców
  • jeśli jednak chcemy, aby była równie długa, możemy ją rozpocząć momentem wylotu z planety-matki
  • ciekawym pomysłem może być także uczynienie bohaterów jednej i drugiej drużyny w pewien sposób swoimi odpowiednikami
  • kampanie nie muszą się splatać w momencie lądowania przybyszów - to tubylcy mogą zostać porwani na statek!
  • wreszcie pomysł na statek kosmiczny i planetę to tylko jedna ze scenerii - Zderzenie można rozegrać choćby jako kontakt podróżników z Europy z Indianami.

1 komentarze:

Matt pisze...

Zarąbisty pomysł! Muszę z niego skorzystać kiedyś. :D Gratuluję inwencji. :)

Prześlij komentarz