Jak zapewne się domyślacie piszę
powyższe dlatego, że chcę do tematu dorzucić swoje własne trzy grosze. A chęć
ta nie przyszła znikąd. Wszystkiemu winna jest inicjatywa Karnawał Blogowy RPG,
której obecną edycję prowadzi Neurocide. Jej tematem jest oczywiście rasa. W
związku z tym od dzisiaj codziennie publikować będę wpisy o kolejnej parze wolsungowych ras, rozpoczynając od elfów i krasnoludów, a na orkach i ograch kończąc.
Co będą zawierały te teksty?
Przede wszystkim jak najwięcej inspiracji do odgrywania każdej z ras. Mam wciąż
cichą nadzieję, że ktoś z zamieszczanych na Pełną Parą materiałów korzysta.
Nieco konkretniej natomiast teksty o rasach będą zbiorami kulturowych tropów,
które warto zbadać grając krasnoludem czy trollem. Na konkretnym przykładzie: w
jutrzejszej notce o elfach i krasnoludach przeczytacie, który bohater z powieści
Henryka Sienkiewicza to idealny długouchy, a także
Dziś jednak trochę kwestii
teoretycznych. Zajęcie się tematem wolsungowych ras wymaga najpierw odpowiedzi
na jedno nieco absurdalne, ale w zasadzie fundamentalne pytanie, które brzmi:
Do czego te rasy służą?
Cytując dość znany mem: „A dlaczego?
A komu to potrzebne?” Takie podstawowe pytania warto zadawać żeby zrozumieć,
jaką role grają poszczególne elementy mechaniki.
Zacznijmy więc od profesji (rasy
zostawimy sobie na koniec). Czym różni się technomag od agenta specjalnego?
Moim zdaniem słowo klucz w tym przypadku to kompetencje. Mają inną specyficzną wiedzę i wyuczone umiejętności -
co odwzorowuje Zdolność specjalna profesji -, a także dotyczą ich różne
kryteria, według których i działania są oceniane – to za ich spełnianie gracz
otrzymuje żeton.
Rola umiejętności (ściśle powiązanych z atrybutami) i atutów jest prosta do zidentyfikowania
– nazwa mówi wszystko. Nie muszą być one koniecznie związane z profesją.
Jeden pisarz będzie sypał Kontrargumentami i podporządkowywał sobie
przeciwników siłą perswazji, drugi z kolei oprócz pióra będzie zręcznie machał pięściami
i rozdawał Silne ciosy. Obydwaj są jednak kompetentni jeśli chodzi o słowo
pisane.
Są jeszcze oczywiście archetypy.
Bohater jest zazwyczaj świadomy bycia myśliwym czy nawet bon-vivantem, ale
raczej nie określi siebie słowem „eksplorator” czy „śledczy”. Archetypy
pokazują więc, jaki typ przygód oraz jaką metodę rozwiązywania konfliktów
preferuje Dama lub Dżentelmen. Można by powiedzieć, że odpowiadają one za podświadomość bohatera.
Wreszcie rasy. Według mnie:
- odwzorowują wrodzone zdolności, jakie może posiadać przedstawiciel danego gatunku (swego rodzaju uzupełnienie atutów),
- są wskazówkami co do odgrywania emocji postaci,
- ukazują sposób nawiązywania relacji ze społeczeństwem.
Spójrzmy na kilka przykładów
zdolności rasowych. Mamy np. Hipnotyczny urok, Nieufność, Swojego człowieka czy
Szał. Każda rasa posiada przynajmniej jedną wadę/zaletę, która mówi o jej
temperamencie, psychice i odnoszeniu się do innych istot. Wszyscy wiedzą, że
ogry są nieśmiałe i biorą to pod uwagę w kontaktach z nimi. Z kolei dyskutując
z krasnoludem należy brać pod uwagę, że najprawdopodobniej najwyższym dobrem
jest dla niego logiczne myślenie.
To właśnie te emocje i szablony
zachowań każdej z ras będę chciał rozważyć w następnych częściach tego
minicyklu. Źródeł inspiracji szukać będę w ogólnie pojętej kulturze, ale
zapewne najwięcej z nich pochodzić będzie z literatury.
Wpisu o elfach i krasnoludach
wypatrujcie więc jutro, a na razie zapraszam do komentowania.


0 komentarze:
Prześlij komentarz