Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sieć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sieć. Pokaż wszystkie posty

24 lutego 2012

KB RPG 28: Rasy w Wolsungu

Rasy w Wolsungu nikogo nie pozostawiają obojętnym. Czerpiąc z różnych źródeł, szczególnie ze sztampowego fantasy i podziałów wiktoriańskiego społeczeństwa, są one tworami niespotykanymi dotąd na polskim rynku RPG. Oryginalność jednak nie dla wszystkich jest zaletą. Spotkałem się już z naprawdę różnymi opiniami na temat wolsungowych ras. Jednym pomagają złapać klimat gry, dla drugich są skazą na steampunkowym obliczu systemu, inni z kolei sądzą, że zabawa stereotypami może być czasami niebezpieczna i stać się źródłem prostackich żartów.

Jak zapewne się domyślacie piszę powyższe dlatego, że chcę do tematu dorzucić swoje własne trzy grosze. A chęć ta nie przyszła znikąd. Wszystkiemu winna jest inicjatywa Karnawał Blogowy RPG, której obecną edycję prowadzi Neurocide. Jej tematem jest oczywiście rasa. W związku z tym od dzisiaj codziennie publikować będę wpisy o kolejnej parze wolsungowych ras, rozpoczynając od elfów i krasnoludów, a na orkach i ograch kończąc.

Co będą zawierały te teksty? Przede wszystkim jak najwięcej inspiracji do odgrywania każdej z ras. Mam wciąż cichą nadzieję, że ktoś z zamieszczanych na Pełną Parą materiałów korzysta. Nieco konkretniej natomiast teksty o rasach będą zbiorami kulturowych tropów, które warto zbadać grając krasnoludem czy trollem. Na konkretnym przykładzie: w jutrzejszej notce o elfach i krasnoludach przeczytacie, który bohater z powieści Henryka Sienkiewicza to idealny długouchy, a także

Dziś jednak trochę kwestii teoretycznych. Zajęcie się tematem wolsungowych ras wymaga najpierw odpowiedzi na jedno nieco absurdalne, ale w zasadzie fundamentalne pytanie, które brzmi:

Do czego te rasy służą?

Cytując dość znany mem: „A dlaczego? A komu to potrzebne?” Takie podstawowe pytania warto zadawać żeby zrozumieć, jaką role grają poszczególne elementy mechaniki.

Zacznijmy więc od profesji (rasy zostawimy sobie na koniec). Czym różni się technomag od agenta specjalnego? Moim zdaniem słowo klucz w tym przypadku to kompetencje. Mają inną specyficzną wiedzę i wyuczone umiejętności - co odwzorowuje Zdolność specjalna profesji -, a także dotyczą ich różne kryteria, według których i działania są oceniane – to za ich spełnianie gracz otrzymuje żeton.

Rola umiejętności (ściśle powiązanych z atrybutami) i atutów jest prosta do zidentyfikowania – nazwa mówi wszystko. Nie muszą być one koniecznie związane z profesją. Jeden pisarz będzie sypał Kontrargumentami i podporządkowywał sobie przeciwników siłą perswazji, drugi z kolei oprócz pióra będzie zręcznie machał pięściami i rozdawał Silne ciosy. Obydwaj są jednak kompetentni jeśli chodzi o słowo pisane.

Są jeszcze oczywiście archetypy. Bohater jest zazwyczaj świadomy bycia myśliwym czy nawet bon-vivantem, ale raczej nie określi siebie słowem „eksplorator” czy „śledczy”. Archetypy pokazują więc, jaki typ przygód oraz jaką metodę rozwiązywania konfliktów preferuje Dama lub Dżentelmen. Można by powiedzieć, że odpowiadają one za podświadomość bohatera.

Wreszcie rasy. Według mnie:
  • odwzorowują wrodzone zdolności, jakie może posiadać przedstawiciel danego gatunku (swego rodzaju uzupełnienie atutów),
  •  są wskazówkami co do odgrywania emocji postaci,
  • ukazują sposób nawiązywania relacji ze społeczeństwem.

Spójrzmy na kilka przykładów zdolności rasowych. Mamy np. Hipnotyczny urok, Nieufność, Swojego człowieka czy Szał. Każda rasa posiada przynajmniej jedną wadę/zaletę, która mówi o jej temperamencie, psychice i odnoszeniu się do innych istot. Wszyscy wiedzą, że ogry są nieśmiałe i biorą to pod uwagę w kontaktach z nimi. Z kolei dyskutując z krasnoludem należy brać pod uwagę, że najprawdopodobniej najwyższym dobrem jest dla niego logiczne myślenie.

To właśnie te emocje i szablony zachowań każdej z ras będę chciał rozważyć w następnych częściach tego minicyklu. Źródeł inspiracji szukać będę w ogólnie pojętej kulturze, ale zapewne najwięcej z nich pochodzić będzie z literatury.

Wpisu o elfach i krasnoludach wypatrujcie więc jutro, a na razie zapraszam do komentowania.

Piątkowa Piątka #5


W to piątkowe popołudnie, dokładnie o godzinie piątej, pełną parą nadjeżdża piąta piątkowa piątka. A cóż takiego zawiera?
  1. From the Dungeon to the Dictionary - szczególnie polecam! Świetne rozważania z pogranicza rpg i lingwistyki. O nieistniejących słowach w podręcznikach do D&D, wzbogacających słownictwo sesjach i innych ciekawych kwestiach.
  2. Pełna reklama PS Vita - być może widzieliście już jej fragment w telewizji, warto jednak zobaczyć także pełną wersję. Takie podejście do graczy naprawdę bardzo mi się podoba.
  3. Clockworks - o tym steampunkowym webkomiksie już na Pełną Parą pisałem. Po roku zastoju seria wróciła jednak do życia. nowi czytelnicy muszą nadrobić jedynie (i piszę to bez cienia ironii) nieco ponad sto odcinków. A naprawdę warto, gdyz zarówno kreska autora, jak i fabuła są na wysokim poziomie.
  4. Blockbuster Designs - analiza designu plakatów największych filmowych hitów zeszłego roku. Jeśli nie wiesz, jak wplatać na sesję różne kolory (o tym w ogóle osobną notkę będę musiał kiedyś napisać) popatrz, jak robią to najlepsi. Uwaga - zawiera Twilighta!
  5. The 23 Types of Vagabondes - a Ty zawsze mówiłeś graczom, że spotkali na szlaku włóczęgę. Czas się poduczyć, jak wiele ich rodzajów wędrowało po szlakach.

7 lutego 2012

Cała prawda o golemicznych wierzchowcach

Serwis AHistoria.pl doniósł dzisiaj zdjęcia golemicznych wierzchowców! Pierwszy z nich to jedynie projekt, drugi natomiast to już w pełni sprawna maszyna.


Wbrew pozorom nie są to żadne współcześnie sfabrykowane dokumenty z epoki, ale autentyczne pojazdy. Pierwszy miał być napędzany siłą nóg, drugi natomiast z pomocą silnika benzynowego. Choć mechanicznych koni nie udało się spopularyzować, to jednak do końca o nich nie zapomniano.


Trochę żałuję, że mechaniczne wierzchowce zostały wyparte przez samochody, motocykle i rowery. Chciałbym kiedyś móc się przejechać takim pojazdem choćby dla możliwości rzucenia z siodła kultowego: "Patrz, siedzę na koniu!"...

6 lutego 2012

Nowy Rok, Nowe RPG w sieci

Wreszcie przyszykowałem dla akcji jej własne strony na Facebooku i Google+. Jeśli chcecie:

Mam też cichy plan na przemycenie NRNR na ZjAvę (choć ciałem niestety mnie na niej nie będzie), ale na razie nie rozmawiałem jeszcze z organizatorami konwentu. Mam nadzieję, że rozpropagowanie tam choć trochę akcji dojdzie do skutku.

Tymczasem zachęcam Was wszystkich do grania w nowe tytuły lub prowadzenia ich, a także do pisania o swoich debiutanckich, "dziewiczych" sesjach.

1 lutego 2012

Filmy legalne, darmowe i fantastyczne


W dobie różnego rodzaju dyskusji o ACTA, prawach autorskich i piractwie warto pamiętać o serwisach, które udostępniają muzykę, oprogramowanie czy filmy za darmo i legalnie. W tym ostatnim segmencie prym w Polsce wiedzie witryna Iplex.pl.

Jej zasoby to prawdziwa kopalnia różnych dzieł, także tych naprawdę kultowych. Jedynym minusem serwisu jest konieczność obejrzenia kilku reklam na początku i w środku filmu, ale to raczej niska cena za tak dobre dzieła za darmo. Oto mała lista filmów i seriali związanych z fantastyką, które można znaleźć w Iplexie:

  • Robin z Sherwood (sezon 1, sezon 2) - ten z Michaelem Praedem i muzyką Clannadu. Classic
  • Donnie Darko - również klasyk, dla jednych genialny, dla innych nadmuchany. Warto wyrobić sobie własne zdanie.
  • Labirynt Fauna - chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Guillermo del Toro w najwyższej formie.
  • Bibliotekarz II i III - kino przygodowe klasy B. Kilka fajnych pulpowych patentów z pewnością da się tam znaleźć.
  • Hellsing (sezon 1) - sam nie oglądałem (nie potrafię się przełamać do anime), ale słyszałem o Hellsingu parę dobrych zdań.
  • Astrópia - fińska, nieco amatorska produkcja o... fanach RPG.

I na koniec mój absolutny faworyt:
  • Hellboy: Miecz BurzKrew i Żelazo - czyli znane pewnie wielu Hellboy Animeted. Świetne pełnometrażowe animacje o Piekielnym Chłopcu. Cięte dialogi, niezłe patenty fabularne, a przede wszystkim głos Rona Perlmana (w roli Hellboya oczywiście). Ideał na zimowe wieczory.
(Grafika stąd)

31 stycznia 2012

Lubię pociągi!

(Z głośników musowo puśćcie tę piosenka)
(Ewentualnie  też możecie)

Lubię pociągi. Nie jestem co prawda żadnym maniakiem i nie rozróżniam niestety współczesnych lokomotyw, ale uwielbiam różnego rodzaju prototypowe maszyny na szynach (jak choćby mój imbrykowóz).

Dziś, dzięki JoeMonsterowi, trafiłem na kilka prawdziwych cudeniek. Czy słyszeliście może kiedyś o Szynowym Zeppelinie? Do dziś ja też nie. A żałuję, bo wygląda naprawdę odlotowo (dosłownie, ma dwa silniki samolotowe). Oto kilka zdjęć tego cudeńka - wszystkie na Creative Commons.

Wczesna wersja pociągu ze śmigłem z tyłu
Ostatni prototyp, ze śmigłem z przodu
Wjazd na stację w Berlinie
Po stworzeniu trzech prototypów prace nad Schienzeppelinem przerwano. Pociąg uznano za niebezpieczny - obawiano się, że jego śmigła mogłyby stanowić niebezpieczeństwo dla czekających na peronie pasażerów.

Niemcy nie były jednak jedynym państwem, które pracowało hybrydy pociągów i samolotów. Oczywiście swoje wersje stworzyły także Rosja, Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone (linki podaję jeśli zdjęcia nie są publikowane na CC).

Francuski Aerotrain

Wszystkie te pojazdy to niesamowita gratka dla fanów pulpu i dieselpunku. Pomyślcie sobie choćby, że podniebna kolej, którą w Gotham wybudował ojciec Bruce'a Wayne'a mogła istnieć. Naprawdę lubię pociągi.

28 stycznia 2012

Instantinspirka i inne redditowe ciekawostki

Coś mi nie idzie pisanie PP. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu wreszcie uda mi się klepnąć jakiś zbiór linków. Na razie nie wrzucam też notek o NRNR, ale to nie znaczy, że akcja nie działa. Polecam na przykład śledzenie polterbloga Planetourista, szykuje on kampanię do Nemezis.

Na polterowej blogosferze ruszyła też inna ciekawa inicjatywa - zainicjowana przez sila Instantinspirka. Cytując autora: "Zasady są proste: Swoje pomysły do dowolnego systemu lub mniej lub bardziej uniwersalne piszemy w komentarzach poniżej. Bez zbędnego planowania i dopieszczania, po prostu. Gdy notka spadnie z blogrolla, wybiorę wpis, który spodoba mi się najbardziej i dlaczego, a zwycięzca - o ile będzie chciał - przejmie pałeczkę. I tyle." Aktualny temat to Niezwykły wyścig.

Akcja pochodzi z reddita, gdzie nosi nazwę Weekly RPG Challenge. Generalnie bardzo polecam śledzenie grupy Role Playing Games w tymże serwisie. To świetny sposób na bycie w ciągłym kontakcie z amerykańską blogosfera. Kiedyś próbowałem przeglądać codziennie RPG Bloggers, jednak wyszukiwanie pośró kilkudziesięciu notek tych kilku wartościowych było dość męczące. Społeczność RPG na reddicie robi ten przesiew w zasadzie za mnie, a przy okazji sama prowadzi fajne akcje i ciekawe dyskusje. Bardzo polecam.

10 stycznia 2012

NRNR 2012 - promocje na DriveThruRPG


Jak na swoim blogu informuje gan, DriveThruRPG ogłosiło promocję w związku z akcją New Year, New Game. Można w niej kupić 17 gier indie w PDF za 25$. Oto pełna lista tych gier (za blogiem gana):
  • Hollowpoint (VSCA Publishing)
  • Deluge (VSCA Publishing)
  • Toys for the Sandbox: Apothacary (Occult Moon)
  • Mi Gato se Incendia! (My Cat is on Fire!) (Benjamin Gerber)
  • Argyle & Crew: Adventures in the Land of Skcos  (Benjamin Gerber)
  • Mirkmoot’s Magical Accouterments for Creatures Great and Small (Benjamin Gerber)
  • Mirkmoot's More Magical Mayhem for Creatures Small and Great by (Benjamin Gerber)
  • Shadow, Sword & Spell: Under Pashuvanam's Lush (Rogue Games, Inc.)
  • Conventions for the Aspiring Game Professional (Jess Hartley) 
  • Instant Antagonist: The Creepy Cottontail (FR Press)
  • Open Core Roleplaying System Classic (Battlefield Press)
  • Toypocalypse (Top Rope Games)
  • Old School Hack (Kirin Robinson)
  • Kicking Historical Asses  (Machine Age Productions)
  • Homicidal Transients (Left of the Moon Games)


Oprócz tego ten sam sklep ogłosił inną noworoczną promocję, która potrwa jeszcze nieco ponad 3 dni. Ceny ponad 20 podręczników do RPG obniżono do 12$. Dostać można takie tytuły, jak:
  • Burning Empires (Burning Wheel)
  • ICONS RPG (Adamant Entertainment) - szczerze polecam!
  • Legend of the Five Rings 4th ed. (AEG)
  • Mouse Guard RPG (Archaia Entertainment)
  • Legends of Angleterre (Cubicle 7)
  • Outbreak: Undead (Hunter Books)
  • The Savage Worlds of Solomon Kane (Pinnacle Entertainment)
  • Traveller Main Rulebook (Moongoose Publishing)

Te promocje to świetna okazja także dla zainteresowanych inicjatywą Nowy Rok Nowe RPG.


9 stycznia 2012

Nowy Rok, Nowe RPG 2012

Czas wystartować kolejną w blogosferze importowaną ze Stanów inicjatywę! Po bardzo dobrze przyjętych Karnawale Blogowym RPG i Dniu Darmowych Gier Fabularnych, przypinkach gracza i Mistrza Gry (widoczne choćby po prawej stronie mojego bloga) oraz Piątkowych Piątkach (w zeszłym tygodniu niestety zapomniałem, obiecuję poprawę) czas na akcję nieco innego typu. Oto polska edycja New Year, New Game.

Na czym to polega?
Akcja Nowy Rok, Nowe RPG (albo NRNR) stanowi wyzwanie dla graczy i prowadzących: spróbuj zagrać w coś innego, niż dotychczas. Nie musisz porzucać swojego dotychczasowego systemu, a jedynie znajdź czas na nieznany dotąd tytuł. Pomoże ci to rozwinąć zdolności gracza i prowadzącego, poznać inne rozwiązania mechaniczne, nauczyć się nowego stylu gry. Przestawienie się na zupełnie odmienne zasady i stylistykę może być pewnym wyzwaniem, ale jednocześnie przyczyną świetnej zabawy.

Poza tym akcja Nowy Rok, Nowe RPG to świetna okazja, aby wreszcie postarać się znaleźć czas i drużynę chętną do gry w RPG, o którym o dawna myślałeś. Zawsze chciałeś poznać Wolsunga? Weź udział w NRNR zrób to. Fascynował cię Zew Cthulhu? Zmotywuj się i staw czoła Wielkim Przedwiecznym.

A co dalej? Postaraj się napisać coś o swoich doświadczeniach. Może to być raport z sesji, recenzja poznanego systemu, czy po prostu luźna historia o zbieraniu drużyny i "tej pierwszej sesji". Każdy tekst to źródło inspiracji dla chcących wziąć udział w akcji, świetny motywator do poznania nowego systemu, a nawet  okazja do rozpropagowania jakiejś gry. Wszystkie wypowiedzi uczestników NRNR zostaną zebrane na podstronie Pełną Parą (wkrótce).

Oczywiście aby wziąć udział w akcji nie musisz być blogerem. Najważniejsze to wypróbować nową grę w nowym roku. Wypowiedź o sesji to pomoc dla innych uczestników i okazja do pozostawienia swojego śladu jako uczestnika NRNR, jednak faktyczne uczestnictwo to wyłącznie granie/prowadzenie nieznanego dotąd tytułu.

Terminy
Nowy Rok, Nowe RPG to wyzwanie. A co to za wyzwanie, w którym nie gonią cię terminy. Na rozegranie sesji i spisanie swoich doświadczeń masz czas od dziś (9.01.12) do 9 kwietnia 2012, a więc trzy miesiące.

W tym czasie będą miały miejsce dwa mocno RPGowe konwenty, na których z pewnością znajdziesz okazję do rozegrania sesji w wybrany system. Są to ZjaVa 3 (18-19 lutego) - konwent poświęcony niemal wyłącznie graniu oraz Pyrkon 2012 (23-25 marca) - największy konwent w Polsce, którego tegorocznym gościem będzie twórca m. in. Savage Worlds i Deadlands, Shane Hensley.

Co z nieznającymi RPG?
Słyszałeś o RPG, ale nigdy nie miałeś okazji w nie pograć? Nowy Rok, Nowe RPG to akcja także dla ciebie. Poszukaj chętnych do gry, kup swój pierwszy system, a może nawet załóż bloga o grach fabularnych. To naprawdę fajne hobby. Podejmij wyzwanie i zacznij rok z RPG.

Uwagi dodatkowe
Akcja prowadzona jest za wiedzą i zgodą koordynatora oryginalnego New Year, New Game.

Logo NRNR udostępnione jest na licencji CC-BY-NC.

W najbliższym czasie uruchomione zostaną strony akcji Nowy Rok, Nowe RPG na Facebooku i w serwisie Google+.

Do kostek i klawiatur!

12 listopada 2010

Dwa słowa o gadżetach

Do dzisiaj wolsungowe gadżety takie jak Encyclopedia Alfheimica czy też Bestiariusz Royal Geographic wydawały mi się mało ciekawe i nieco naciągane. Jakoś trudno mi było sobie wyobrazić, aby bohater w trudnej sytuacji wyciągał jakiś almanach i za jego pomocą budował 30 tonowy statek. Dzisiaj zmieniło się moje podejście.

Otóż od pewnego czasu codziennie sprawdzam sobie sekcję "Czy wiesz, że..." na polskiej Wikipedii. Dziś znajduje się tam link do artykułu o Thomasie Fyshe'u Palmerze.

W skrócie: gość jako jedyna osoba w australijskiej kolonii posiadał Encyclopedię Brittanicę. Z jej pomocą zbudował m. in. 30 tonowy statek, a także wyprodukował wino, piwo i mydło. Po raz kolejny ludzka pomysłowość mnie olśniła.

23 października 2010

Encyclopaedia Alfheimica - reaktywacja


Encyclopaedia Alfheimica to wolsungowa wiki, a także tytuł największej wanadyjskiej encyklopedii. Strona ta była jednym z pierwszych miejsc, z których czerpałem wiedzę o ,świecie Wolsunga. Niestety, przez długi czas nie była ona aktualizowana i wraz z wydaniem podręcznika na papierze częsć haseł straciło ważność.

Niedawno powstała jednak Facebookowa strona projektu informująca, że Encyclopaedia będzie znów rozwijana. Serdecznie zachęcam do wspomożenia tej wiki kilkoma hasłami - ja mam zamiar to uczynić już w najbliższym czasie.

21 maja 2010

Strzel sobie!

Po lucku, Silidianie, Omlecie razdrugi raz, wreszcie i na mnie przyszedł czas aby napisać coś o pukawkach - a konkretniej o samym z nich pukaniu.

Buszując po sieci natrafiłem na ciekawego bloga  - Steampunk World. Autor jest ponoć pisarzem, więc, oprócz ciekawych tekstów dotyczących historii, daje wiele rad dla młodych autorów. Chciałbym wam polecić taki właśnie poradnik pod wszystko wyjaśniającym tytułem "Making gunfights more exciting". Myślę, że zawarte jest w nim bardzo wiele dobry ch porad dla MG, którzy prowadzą przygody w realiach steampunku (choć nie tylko) i chcieli by nieco ubarwić, poprawić opisywanie walk bronią palną.

Część pierwsza - uwagi ogólne
Część druga  - Snipers
Część trzecia  - Gun Battles
Część czwarta  - The Lone Draw
Część piąta  - The Smell of Cordite

Oprócz tego, wyłowiłem z jednej z notek pewien bardzo ciekawy link - oto przegląd broni palnych, używanych na początku XX wieku. Szczególnie polecam.

I jeszcze mała uwaga ode mnie. Jeżeli postaci do walki używają nie zwykłej broni, ale parowych-hipermiotaczy-elektrycznych-kulek-z-gumą-do-żucia-w-środku, to zawsze może się zdarzyć, że taka broń zwyczajnie się zatnie, albo co gorsza coś w niej wybuchnie. Można uzyskać ciekawe efekty na sesji, gdy bohater nie jest pewny co do  niezawodności swojej prototypowej broni. Wówczas może przygotowywać plan awaryjny lub też stawiać wszystko na jedną kartę, prowokując tym samym ciekawe, pełne napięcia sytuacje ("przystawiam temu zdrajcy miotacz do głowy i ze słowami "Zginiesz marnie, tak jak żyłeś!" pociągam za spust... jak to się zaciął?!").

PS. Tę notkę musiała ozdobić ta grafika :) Wzięta z picasowego profilu Wolsunga, oryginalnie w podręczniku głównym. Autor - Piotr Szot.