Napisałem grę. Zacząłem w środę, skończyłem w sobotę - i napisałem. Jestem z siebie dumny, bo wreszcie udało mi się taki projekt skończyć. W komputerze leży gdzieś jeszcze rozpoczęta praca na XV Nibykonkurs (kto wie, może kiedyś się nią zajmę...), rozpoczynałem też nie raz tworzenie fantasy heartbreakerów (ale to w czasach, gdy nie znałem znaczenia tego wyrażenia), a teraz nareszcie coś zrobiłem od A do Z.I was też do tego zachęcam. Bo to świetna sprawa patrzeć, jak drukarka wypluwa kolejne strony własnej gry, nawet, jeżeli język nieco koślawy, a ilustracje to już w ogóle... Bodźcem do pisania może być np. Nibykonkurs - obecna, XVII edycja kończy się we wtorek, więc jest jeszcze trochę czasu; więcej szczegółów tutaj.
A jeżeli chcielibyście sprawdzić, jak wypadł mój debiut - to zachęcam do ściągania. Świat rozmiłowanych w gotyckich opowieściach gryzoni czeka.

1 komentarze:
I oto chodzi :). Nie martw się debiutem - powiem Ci, że Twój projekt jest ciekawszy niż mój arcy' klasyczny (...no dobra, nie ma MG ale to nic ;P) twór ;]. Więcej opinii zdradzić nie mogę - muszę mieć wszystkie projekty by ocenić jak prezentuje się jeden konkretny.
Pozdrawiam,
Skryba.
Prześlij komentarz